oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 08:56:55 -6h
Tokio (Japonia) 22:56:55 +8h
Sydney (Australia) 23:56:55 +9h
Londyn (Anglia) 13:56:55 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

Podsumowanie tygodnia na rynku walutowym

11.05.2008 23:06 niedziela

Rynek walutowy
Poniedziałkowe notowania walutowe na międzynarodowych rynkach walutowych okraszone zostały jedynie danymi dotyczącymi kwietniowego amerykańskiego wskaźnika ISM dla sektora usług. Prognozy sygnalizowały nieznaczny spadek wobec wartości poprzedniej wynoszącej 49,5 punktów. Po publikacji okazało się ,że wspomniany parametr w kwietniu wzrósł do poziomu 52 punktów. Taki układ pozwolił dolarowi względem euro dotrzeć do poziomu 1,5452 ale na więcej waluta amerykańska nie miała już siły. Od tego momentu zaczął się ruch powrotny, który na godzinę przed zamknięciem giełdy nowojorskiej sprowadził notowania do poziomu 1,5495 dolara amerykańskiego za euro oraz 104,79 jena japońskiego za dolara (otwarcie miało miejsce powyżej 105,2 jpy). A ponieważ w poniedziałek wolne mieli inwestorzy w Londynie to obraz notowań nie był do końca wiarygodny. Gdyby handel był pełny to zapewne euro szybciej aniżeli o 21:10 czasu polskiego zdołałoby dotrzeć do poziomu 1,55 dolara amerykańskiego.

Jednak sytuacja techniczna na parze eur/usd wskazywała, że jeszcze dolar amerykański podejmie próbę oddalenia się od wspomnianej bariery.
Podczas wtorkowych notowań straty dolara amerykańskiego do głównych walut nie były zbyt widoczne. Jednak sytuacja techniczna przy niektórych parach pozwalała na wysnucie pewnego założenia. Jeśli waluta amerykańska ponownie nie chciała się znaleźć w defensywie to w drugiej części tygodnia miała zdecydować się na bardziej radykalny krok w kierunku umocnienia. Przecież w nieskończoność nie można tłumaczyć się na zasadzie, że znowu baryłka ropy odnotowała historyczne maksimum i w Nowym Jorku we wtorkowy wieczór czasu polskiego kosztowała na poziomie 122 usd. A wtorkowe notowania na rynku walutowym co by nie mówić należały do wspólnej waluty europejskiej. Początek notowań przebiegał pod znakiem publikacji marcowego PPI, które w ujęciu miesiąc do miesiąca w strefie euro było zgodne z prognozami i wyniosło +0,7 %. Identycznie było miesiąc wcześniej. Później inwestorzy poznali marcowy wskaźnik pozwoleń na budowę domów, który w Kanadzie przyniósł spadek o 4,5 % wobec prognoz na poziomie wzrostu o 1,2 % i spadku o 1,0 % przed miesiącem. Jednak w ciągu dnia oczy inwestorów zwrócone były na notowania dolara, ale amerykańskiego i zadawano sobie pytanie czy obroni on poziom 1,55 usd za euro. Niestety ale nie obronił. Ponadto wskaźnik MACD na wykresie dziennym niebezpiecznie zbliżył się do poziomu, który gdyby został przebity od dołu to powstałby sygnał do dalszego spadania waluty amerykańskiej wobec wspólnej waluty europejskiej.


Czwartkowe notowania na międzynarodowym rynku walutowym przebiegały pod znakiem publikacji z amerykańskiej gospodarki oraz decyzji Europejskiego Banku Centralnego odnośnie poziomu stóp procentowych. W cieniu tych decyzji była publikacja niemieckich danych o marcowej produkcji przemysłowej. Jednak, aby zachować chronologię wydarzeń to najpierw inwestorzy dowiedzieli się, że w ujęciu miesiąc do miesiąca w marcu bieżącego roku w Niemczech produkcja przemysłowa spadła zgodnie z prognozami czyli o 0,5 %. Natomiast w ujęciu rok do roku odczyt był gorszy od prognoz i wyniósł 4,7 % wobec prognozy na poziomie 5 % przy 5,7 % dla danych sprzed miesiąca. Wspomniana publikacja z niemieckiej gospodarki niekorzystnie podziałała na notowania euro, które w relacji z dolarem amerykańskim spadło do poziomu 1,5347 usd. Później jednak na rynku pojawiła się pewna nerwowość w oczekiwaniu na komunikat z posiedzenia EBC. W rezultacie euro zaczęło odrabiać stracone pole i w bardzo szybkim tempie kurs dotarł do poziomu 1,5430 usd. Jednak pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie czyli 4 % oraz napływające dane z gospodarki amerykańskiej przyniosły kolejne odreagowanie. Nie było ono już tak mocne ale sprowadziło kurs euro poniżej bariery 1,54 usd a na zamknięciu giełdy nowojorskiej kurs euro wynosił 1,5393 dolara amerykańskiego. Jeśli chodzi o publikacje danych dotyczących nowych zasiłków dla bezrobotnych to w tygodniu zakończonym 3 maja zanotowano spadek do 365 000 wobec prognoz na poziomie o 10 tysięcy wyższym. Z kolei zapasy hurtowników miały w marcu bieżącego roku wzrosnąć o 0,5 % a odnotowano spadek o 0,1 procent. W międzyczasie na rynki dotarła wiadomość o kwietniowej liczbie budowy nowych domów w Kanadzie. Ostatnie prognozy sygnalizowały spadek do 225 000 wobec 254,7 tysiąca w marcu bieżącego roku. Natomiast kwietniowy spadek był wyższy od prognoz i liczba nowych domów w Kanadzie wyniosła 213,9 tysiąca. Wpływ tych danych na notowania dolara kanadyjskiego był widoczny i wraz z silniejszym w czwartek dolarem amerykańskim jego odpowiednik kanadyjski stracił na wartości nieco ponad 0,7 procent. Na koniec tygodnia ponownie kurs dolara amerykańskiego względem euro zawitał na poziomie poniżej 1,55 usd za euro. Stało się tak za sprawą publikacji lepszych od oczekiwań danych dotyczących marcowego deficytu w bilansie handlowym USA. Prognozy wskazywały, że wyniesie 61,3 mld usd a po publikacji okazało się był lepszy od prognoz i wyniósł 58,2 mld dolarów amerykańskich. Po tej publikacji natychmiast pojawiły się opinie, że najbliższy poziom wsparcia to 1,5290 usd wobec euro. Ciekawe czy w nadchodzącym tygodniu waluta amerykańska będzie miała argumenty przemawiające za tym aby dostać się w okolice wspomnianego poziomu ?.


Bardzo ciekawe rzeczy działy się na polskim rynku walutowym. Początek notowań to spadek złotego z poziomu 3,4404 złotego do poziomu 3,4435 złotego za euro. Następnie kurs powrócił do 3,4380 pln ale to było zbyt wiele to od tego poziomu złoty zaczął tracić na wartości i w ciągu dnia spadł do 3,4438 pln za euro. W skali jednego dnia zmiana nie była zbyt znacząca co również można zawdzięczać temu, że londyńskie City w poniedziałek miało dzień wolny. W relacji z dolarem amerykańskim złoty zyskał w poniedziałek 0,2 % i wieczorem czasu polskiego kurs złotego wynosił 2,2224 pln za dolara amerykańskiego. Jednak dopiero wtorkowe notowania będą bardziej odpowiadały normalnemu handlowaniu ponieważ zostaną okraszone całą masa doniesień dotyczących sytuacji gospodarczej z różnych rejonów świata.
Na krajowym podwórku za hit dnia można uznać informację jaką pochwalił się portal Bankier.pl, który powołując się na nieoficjalne doniesienia poinformował o tym, że Fortis Bank oraz Dominet Bank wycofują się kredytów hipotecznych denominowanych we frankach szwajcarskich. Swoją decyzję banki umotywowały względami bezpieczeństwa klientów. Całe to zamieszanie zbiegło się w czasie z publikacją o kwietniowych danych inflacji w Szwajcarii. W ujęciu miesiąc do miesiąca oczekiwaniu wzrostu z 0,3 % (poprzednio ) do 0,9 % a po publikacji okazało się, że odczyt wyniósł 0,8 %. Natomiast w ujęciu rok do roku spodziewano się spadku z 2,6 % do 2,4 % a odczyt wyniósł 2,3 %. A ponieważ wtorek dla złotego należał do tych dni kiedy umacnia się względem głównych walut to w relacji z frankiem szwajcarskim zdobył kolejne 0,4 % i wieczorem czasu polskiego kurs wynosił 2,1046 złotego za franka szwajcarskiego. Jednak to umocnienie wydaje się być chwilowe i wraz z rozwojem wypadków na międzynawowych rynkach walutowych złoty również w relacji z frankiem szwajcarskim może zacząć tracić na wartości. Tymczasem w relacji z euro złotówka we wtorek zyskała 0,32 % docierając do poziomu 3,4358 pln za euro. Niecałe 0,5 % złoty zyskał wobec słabnącego dolara amerykańskiego i po zamknięciu giełdy nowojorskiej kurs wynosił 2,2129 pln. Złoty we wtorek był w stanie nawet osiągnąć poziom 2,2060 za dolara amerykańskiego ale trwało to dość krotko i od  tego momentu złoty zaczął tracić na wartości wobec waluty amerykańskiej.


Na polskim rynku walutowym nie było żadnych istotnych informacji makroekonomicznych czy wypowiedzi ważnych postaci. W tych warunkach złoty nieznacznie bo mniej jak 0,1 % umocnił się do euro i wieczorem czasu polskiego kurs wynosił 3,4088 złotego. Rozpiętość notowań zawierała się w przedziale 3,4080 – 3,4242 złotego za euro. Z kolei w relacji z dolarem amerykańskim złoty zyskał na wartości 0,4 % i kurs wynosił 2,2153 złotego. Czwartkowe notowania zawierały się w przedziale 2,2105 - 2,2312 złotego za dolara amerykańskiego. Prawdopodobnie do Polski napłynęło trochę kapitału zagranicznego co miało widoczne przełożenie na obroty na warszawskiej giełdzie akcji. Szczególnie środowa sesja (1,8 mld złotych obrotu) oraz czwartkowe sesja (1,3 mld złotych) mogą dawać argumenty za tym, że zagraniczny kapitał przystąpił do zakupów na warszawskiej giełdzie. Wyraźnie widoczne to było na przykładzie takich sektorów jak bankowy gdzie w najbliższym czasie jeden z czołowych przedstawicieli tego sektora będzie miał dzień ustalenia prawa do dywidendy. Jeśli chodzi o relację złotego do dolara amerykańskiego to podczas czwartkowych notowań złoty „położył” się na poziomie średniej arytmetycznej z ostatnich 50 notowań ,która wynosi 2,2140 pln. Natomiast na zakończenie tygodnia ustanowił rekord względem euro schodząc do poziomu 3,3907 złotego za euro oraz do 2,1900 złotego za dolara amerykańskiego.

 

AF
AF® Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza.


Plik w formacie PDF Więcej w formacie PDF [ 394.09Kb ] Plik do pobrania





Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: