oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 21:21:40 -6h
Tokio (Japonia) 11:21:40 +8h
Sydney (Australia) 12:21:40 +9h
Londyn (Anglia) 02:21:40 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

Z rozwagą do euro

14.10.2004 08:51 czwartek

Jeszcze zanim Polska przystąpiła do UE, rozpoczęła się dyskusja, kiedy nasz kraj powinien zostać włączony do strefy euro. Bilans korzyści i strat nie daje jednoznacznej odpowiedzi, który moment jest najlepszy. Niemniej zarówno nadmierne spowalnianie jak i przyspieszanie tego procesu wcale nie musi być dla Polski korzystne. Można zauważyć, że nawet wśród autorytetów i ekspertów w zakresie ekonomii głosy w kwestii szybkości wchodzenia Polski do strefy euro są podzielone. Przykładowo laureat Nagrody Nobla prof. Robert Mundell zachęca do jak najszybszego związania się ze wspólną walutą, podczas gdy prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet w swoich wypowiedziach zdaje się być bardziej powściągliwy.

 

Ewentualne kwestie związane z szybkością wchodzenia Polski do strefy euro tkwią w dwóch obszarach. Pierwszym z nich jest spełnienie formalnych warunków uczestnictwa, zaś drugim bilans korzyści i ograniczeń dla rozwoju ekonomicznego Polski.

Dziś kryterium trudnym do spełnienia dla Polski jest poziom deficytu budżetowego znacznie przekraczający 3 proc. Niestety sprawę tę pogorszyła ostatnia decyzja Eurostatu, która wykluczyła możliwość wliczania otwartych funduszy emerytalnych do sektora finansów publicznych. Oznacza to, że deficyt finansów publicznych będzie wyższy o kolejne 1,6 proc. Nawet zakładając dobrą wolę polityczną, proces reformowania finansów publicznych potrwa minimum kilka lat. Tymczasem, potencjalnie może pojawić się nowe zagrożenie, jakim jest poziom długu publicznego do PKB przekraczający 60 proc. Dziś broni nas przed tym konstytucja, ale nie można wykluczyć zmian w jej zapisach. Nawet zdynamizowanie prywatyzacji może nie wystarczyć do poradzenia sobie z tym problemem.

Kolejną kwestią jest czas i zasady przebywania Polski w systemie ERM II. Nie jest wykluczone, że warunki te mogą podlegać pewnym negocjacjom. Dotyczy to zarówno szerokości pasma wahań dla kursu walutowego, jak i kwestii skrócenia czasu przebywania w ERM II.

Lista argumentów w dyskusji o sensie wejścia w strefę euro jest bardzo obszerna, ale na szczególną uwagę zasługują cztery kwestie.

Po stronie korzyści można wyeksponować przede wszystkim trzy główne sprawy: spadek kosztów transakcyjnych wymiany walut i eliminacja ryzyka kursowego, niższe koszty i większa dostępność finansowania w Polsce, wyeliminowanie ryzyka ataku spekulacyjnego na złotego.

Każda z tych kwestii przemawiałaby za jak najszybszym wprowadzeniem wspólnej waluty w Polsce. Historia pokazuje, że nawet tak potężne waluty jak funt brytyjski są narażone na ataki spekulacyjne. Ta lekcja sprzed ponad dziesięciu lat jeszcze na długo pozostanie przykładem dla słabszych krajów. Konsekwencje ataków spekulacyjnych mogą przełożyć się na sferę realną, a to może skutkować np. spadkiem konkurencyjności takiej gospodarki. Innym obszarem, który ma duże znaczenie dla konkurencyjności gospodarki są koszty transakcyjne (straty) związane z koniecznością wymieniania waluty przez eksporterów i importerów. Dochodzą do tego koszty związane z ubezpieczaniem się przed ryzykiem zmiany kursu. Na koszty transakcyjne wrażliwa jest również turystyka zagraniczna. Dotyczy to nie tylko Polaków coraz częściej podróżujących po Europie, ale również szansy na większą atrakcyjność Polski w oczach turystów z zagranicy.

Dziś koszt kapitału w Polsce jest zdecydowanie wyższy niż w którymkolwiek z krajów strefy euro. Wyższe stopy procentowe w Polsce nie są spowodowane tylko skutkami polityki fiskalnej czy ryzykiem wzrostu inflacji. Zawarta jest w nich ponadto znaczna premia związana z ryzykiem kursowym. Przystąpienie do UE, a w kolejnym etapie do strefy euro, będzie zawężało ww. premię za ryzyko kursu walutowego. Jednocześnie przyjęcie euro zaowocuje zwiększeniem dostępności do kapitału poprzez redukcję ryzyka kraju. Niższy koszt kapitału powinien bardzo przysłużyć się polskiej gospodarce poprzez szansę na wzrost inwestycji.

Nawet przy założeniu, że Polska spełni kryteria formalne do przyjęcia euro, nie jest oczywiste, że wspólną walutę należy przyjąć jak najszybciej. Największą bolączką dla polskiej gospodarki może okazać się oddanie niezależności w prowadzeniu polityki pieniężnej. Otóż polska gospodarka jest nie tylko na innym poziomie rozwoju gospodarczego niż UE, ale także rozwija się w innym tempie, jest w innej fazie cyklu koniunkturalnego oraz napotyka na inne problemy niż większość wysoko rozwiniętych krajów UE.

Strefa euro to system krajów rozwiniętych, a nie rozwijających się. Wysoko rozwinięte gospodarki w strefie euro mają obecnie inne cele gospodarcze. W szczególności polityka pieniężna strefy euro będzie wypadkową interesów jej największych gospodarek, czyli Niemiec i Francji. Stopy procentowe w strefie euro nie będą zmieniane w chwilach, które byłyby najważniejsze dla Polski i innych krajów rozwijających się. Ponadto Polska traci ważny instrument stymulowania swojej produkcji i poprawy konkurencyjności przez osłabianie złotego wobec euro. W takiej sytuacji doganianie UE i wysoki wzrost gospodarczy w Polsce może być bardzo trudny do osiągnięcia przy ścisłym kryterium utrzymywania niskiej inflacji.

Choć przyjęcie euro powinno być korzystne dla gospodarki, to decyzja o chwili wejścia do strefy euro byłaby bardziej uzasadniona w momencie, gdy nastąpi synchronizacja cykli koniunkturalnych w gospodarce polskiej i w strefie euro. Taki układ pozwoliłby polskiej gospodarce odnieść maksimum oczekiwanych korzyści, a jednocześnie ograniczyć negatywne efekty gospodarcze.

 

Autor jest głównym ekonomistą BGŻ oraz pracownikiem naukowym SGH

 

Stanisław Kluza

Gazeta Finansowa








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

J. Kurski o euro

2008-10-01 08:55:04

Reklama

Notowania

Chcesz otrzymywać nasz newsletter? Wystarczy, że podasz swój adres email



Zobacz newsletter waluty.com.pl

Sonda

Kurs złotówki jest:

Za wysoki
Optymalny
Za niski

Reklama