Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Tydzień bez porozumienia w sprawie długu
Inwestorzy preferują rynek amerykański
Dolar pokazał swoją siłę
1,32 za silne dla byków
Złoto: najlepszy początek roku od ponad 30 lat
Papademos może odejść?
Waluty świata - raport popołudniowy
Wróciły poziomy sprzed "tąpnięcia"
Najpopularniejsze
Mieszane nastroje na rynku
Szanse na korektę rosną
Złoty nadal blisko nowych minimów
Złoty nabiera wiatru w żagle
Inwestorzy nadal mają wątpliwości
Bardzo długie godziny
Brakuje pretekstów do korekty, ale jej prawdopodobieństwo rośnie
EURPLN – trójkąt rozszerzający
Szukaj
Artykuł
Lepsze dane ze Szwajcarii zmorą polskich kredytobiorców
02.09.2010 09:41 czwartekRynek polski
Ponownie w tym tygodniu obroty na GPW w Warszawie sięgnęły 1,6 miliarda złotych i ponownie wsparły wzrosty indeksów giełdowych (tym razem WIG20 zbliżył się do 2453 punktów i 1-procentowego przyrostu wartości). W parze z dobrymi nastrojami na giełdach szła również aprecjacja złotego, który wrócił do znacznie silniejszych pozycji. Ponownie importerzy mogą cieszyć się niskimi cenami walut, choć nie wszyscy. CHF/PLN nadal utrzymuje się powyżej bariery 3,00, co zawdzięcza w dużej mierze sporemu popytowi na franka ze strony inwestorów. Jest to nie tylko bezpieczna waluta, ale jeżeli przyjrzymy się również ostatnim publikacjom makroekonomicznym to przekonamy się, że szwajcarska gospodarka jest coraz bardziej perspektywiczna. PKB Szwajcarii w ujęciu rocznym wzrósł w II kwartale o 3,4% r/r, a tym samym dynamika względem I kwartału zwiększyła się o 1,1 punktu procentowego.
Sprzedaż detaliczna w lipcu zwiększyła się w ujęciu rocznym o 4,8% i jej dynamika była wyższa od czerwcowej aż o 3,8 punktu procentowego. Znacząca poprawa sytuacji gospodarczej tego kraju idąc w parze z niesłabnącym popytem na franka, może już wkrótce ponownie wynieść notowania CHF/PLN na historyczne szczyty, co dla posiadaczy kredytów hipotecznych w CHF nie jest zbyt pomyślną informacją. Pocieszeniem pozostaje fakt, że przy takich warunkach SNB nie będzie podwyższał stóp procentowych, podobnie jak RPP w Polsce, o czym może świadczyć utrzymująca się niska inflacja CPI (Ministerstwo Finansów prognozuje, że w sierpniu wskaźnik roczny wyniesie 2,1%).
Wczorajsza sesja oraz dzisiejsze otwarcie potwierdziły dobrą kondycję naszej waluty. Na rynku pary USD/PLN spadki cen (wspomagane wzrostami na EUR/USD) naruszając lokalne wsparcie w okolicy figury 3,1200 - 3,1100 ustanowiły dołek na poziomie 3,0880. Statystycznie zatem w ciągu zaledwie dwóch dni kurs spadł o blisko 10 groszy! Widoczne obecnie zaklinowanie się notowań w wąskim przedziale 3,0880 – 3,1050 w zestawieniu z wczorajszym zdecydowanym złamaniem wsparcia nie pozwala wykluczyć kontynuacji spadków w perspektywie najbliższych godzin. Najbliższy opór wykreślić można na wysokości 3,1150 – 3,1200. Zbliżony obraz rysuje się na parze EUR/PLN, gdzie po przełamaniu wsparcia w okolicy 3,9700 dołek ustanowiony został na wysokości figury 3,9600.
Rynek światowy
Podczas środowej sesji giełdy amerykańskie wzrosły w niektórych przypadkach nawet blisko o 3% (m.in. NASDAQ100 i S&P500), co oznacza, że równie dobrej dynamiki wzrostów należy szukać aż dwa miesiące wstecz. Powrót optymizmu wsparł wczoraj lepszy od prognoz odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora przemysłu, który wyniósł w sierpniu 56,3 punktu (prognozy zakładały 53 punkty). I nawet lipcowy spadek wydatków na inwestycje budowlane (o 1% względem czerwca) oraz gorszy Raport ADP (spadło zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym) nie popsuł humorów inwestorom, a popyt na akcje rósł mimo to bez przeszkód. Ponad 1,5% wzrósł dzisiaj rano NIKKEI225, co potwierdza pozytywne nastroje na giełdach światowych. Na dzisiaj do najważniejszych publikacji makro należy zaliczyć przede wszystkim komunikat na zakończenie posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (prog. utrzymanie stóp procentowych na poziomie 1%), rewizję PKB strefy euro za II kwartał (prog. wzrost do 1% k/k, 1,7% r/r), a także lipcowe zamówienia w amerykańskim przemyśle (prog. 0,4%) i finalny odczyt zamówień na dobra trwałego użytku (w lipcu spodziewany jest wzrost o 0,3% m/m).
Wczorajsza sesja na rynku EUR/USD okazała się znacznie bardziej anty dolarowa, niż mogłoby to wynikać z sygnałów stricte technicznych. Kurs rosnąc praktycznie nieprzerwanie przez cały wczorajszy dzień, nie tylko uporał się z lokalna linią oporu 1,2740 – 1,2750, ale też pokonał ostatni szczyt na poziomie 1,2778. Nowe ekstremum sięgnęło ceny 1,2856 dolara za jedno euro. Wczorajsza fala wzrostów miała zatem zasięg ponad 150 punktów i pod kątem zarówno skali, jak i dynamiki była porównywalna jedynie do silnego umocnienia dolara względem euro z 20.08.2010, kiedy to kurs spadł z 1,2835 do 1,2664. Technicznie w perspektywie ostatnich tygodni możemy zatem mówić o kontynuacji korekty aprecjacji dolara. Wczorajsze zmiany natomiast w zestawieniu z porannym obrazem tej pary (np. relatywnie wysokim poziomem otwarcia) wskazują na możliwość kontynuacji wczorajszego sentymentu.
Ponownie w tym tygodniu obroty na GPW w Warszawie sięgnęły 1,6 miliarda złotych i ponownie wsparły wzrosty indeksów giełdowych (tym razem WIG20 zbliżył się do 2453 punktów i 1-procentowego przyrostu wartości). W parze z dobrymi nastrojami na giełdach szła również aprecjacja złotego, który wrócił do znacznie silniejszych pozycji. Ponownie importerzy mogą cieszyć się niskimi cenami walut, choć nie wszyscy. CHF/PLN nadal utrzymuje się powyżej bariery 3,00, co zawdzięcza w dużej mierze sporemu popytowi na franka ze strony inwestorów. Jest to nie tylko bezpieczna waluta, ale jeżeli przyjrzymy się również ostatnim publikacjom makroekonomicznym to przekonamy się, że szwajcarska gospodarka jest coraz bardziej perspektywiczna. PKB Szwajcarii w ujęciu rocznym wzrósł w II kwartale o 3,4% r/r, a tym samym dynamika względem I kwartału zwiększyła się o 1,1 punktu procentowego.
Wczorajsza sesja oraz dzisiejsze otwarcie potwierdziły dobrą kondycję naszej waluty. Na rynku pary USD/PLN spadki cen (wspomagane wzrostami na EUR/USD) naruszając lokalne wsparcie w okolicy figury 3,1200 - 3,1100 ustanowiły dołek na poziomie 3,0880. Statystycznie zatem w ciągu zaledwie dwóch dni kurs spadł o blisko 10 groszy! Widoczne obecnie zaklinowanie się notowań w wąskim przedziale 3,0880 – 3,1050 w zestawieniu z wczorajszym zdecydowanym złamaniem wsparcia nie pozwala wykluczyć kontynuacji spadków w perspektywie najbliższych godzin. Najbliższy opór wykreślić można na wysokości 3,1150 – 3,1200. Zbliżony obraz rysuje się na parze EUR/PLN, gdzie po przełamaniu wsparcia w okolicy 3,9700 dołek ustanowiony został na wysokości figury 3,9600.
Rynek światowy
Podczas środowej sesji giełdy amerykańskie wzrosły w niektórych przypadkach nawet blisko o 3% (m.in. NASDAQ100 i S&P500), co oznacza, że równie dobrej dynamiki wzrostów należy szukać aż dwa miesiące wstecz. Powrót optymizmu wsparł wczoraj lepszy od prognoz odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora przemysłu, który wyniósł w sierpniu 56,3 punktu (prognozy zakładały 53 punkty). I nawet lipcowy spadek wydatków na inwestycje budowlane (o 1% względem czerwca) oraz gorszy Raport ADP (spadło zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym) nie popsuł humorów inwestorom, a popyt na akcje rósł mimo to bez przeszkód. Ponad 1,5% wzrósł dzisiaj rano NIKKEI225, co potwierdza pozytywne nastroje na giełdach światowych. Na dzisiaj do najważniejszych publikacji makro należy zaliczyć przede wszystkim komunikat na zakończenie posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (prog. utrzymanie stóp procentowych na poziomie 1%), rewizję PKB strefy euro za II kwartał (prog. wzrost do 1% k/k, 1,7% r/r), a także lipcowe zamówienia w amerykańskim przemyśle (prog. 0,4%) i finalny odczyt zamówień na dobra trwałego użytku (w lipcu spodziewany jest wzrost o 0,3% m/m).
Wczorajsza sesja na rynku EUR/USD okazała się znacznie bardziej anty dolarowa, niż mogłoby to wynikać z sygnałów stricte technicznych. Kurs rosnąc praktycznie nieprzerwanie przez cały wczorajszy dzień, nie tylko uporał się z lokalna linią oporu 1,2740 – 1,2750, ale też pokonał ostatni szczyt na poziomie 1,2778. Nowe ekstremum sięgnęło ceny 1,2856 dolara za jedno euro. Wczorajsza fala wzrostów miała zatem zasięg ponad 150 punktów i pod kątem zarówno skali, jak i dynamiki była porównywalna jedynie do silnego umocnienia dolara względem euro z 20.08.2010, kiedy to kurs spadł z 1,2835 do 1,2664. Technicznie w perspektywie ostatnich tygodni możemy zatem mówić o kontynuacji korekty aprecjacji dolara. Wczorajsze zmiany natomiast w zestawieniu z porannym obrazem tej pary (np. relatywnie wysokim poziomem otwarcia) wskazują na możliwość kontynuacji wczorajszego sentymentu.
dr Jarosław Klepacki
www.dmk-alpha.eu
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Tydzień bez porozumienia w sprawie długu2012-02-03 17:40:42Inwestorzy preferują rynek amerykański2012-02-03 17:37:11Dolar pokazał swoją siłę2012-02-03 17:10:371,32 za silne dla byków2012-02-03 16:59:53Papademos może odejść?2012-02-03 16:21:35 |
Podaż wygrała w końcówce2012-02-03 18:09:24Tydzień bez porozumienia w sprawie długu2012-02-03 17:40:42Inwestorzy preferują rynek amerykański2012-02-03 17:37:11Bezrobocie w USA najniższe od od lutego 2009 r.2012-02-03 17:29:59Dane z USA podkręciły rynki. GPW się boi2012-02-03 17:22:03 |



